sobota, 17 stycznia 2015

Aye! Wyjaśnienia.

Witajcie moi drodzy!
Wiem, wiem. Nie było mnie znowu kilka dni, nie wstawiałam opowiadań, formularzy i tak dalej. A dlaczego? Bo nie miałam czasu. Pragnę niektórym przypomnieć, iż jestem tylko człowiekiem, takim samym jak Wy, mam swoje własne obowiązki i szkołę. Doszły do mnie słuchy, że niektórym osobom nie podoba się, iż na howrse, czy bloga nie wchodziłam bodajże od 11 stycznia. Tutaj się niestety biedaczyska mylą, bo na blogu bywałam codziennie z innego, mobilnego, źródła. Dlaczego jednak nie na komputerze? Bo nie miałam czasu. Z dniem 19 stycznia rozpoczyna się w mojej szkole nowy semestr, tak więc musiałam nieco nadgonić z ocenami i się pouczyć. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy, to jest, dlaczego pewne osoby mają z tym problem. Nie wiem, czy nie zdają sobie sprawy, iż na blogu jest jeszcze trzech adminów, którzy również zajmują się blogiem. Im także można przesłać formularz, opowiadanie, czy pytać o cokolwiek, bowiem posiadają taką samą wiedzę, jak ja. Doszły mnie również słuchy, iż niektórzy sądzą, że Calme Loup upadnie jak wcześniejszy blog, tutaj Orphan World. Ja, jako administrator główny, udowodnię, że nie. Nawet, jeżeli ludzie zaczną być nieaktywni, a na blogu pozostaną tylko najwierniejsze osoby, to i tak będzie sukces watahy.
Pragnę przeprosić tylko tych, którzy wspierali mnie, martwili się o to, co ze mną się dzieje, byli wierni watasze i nie spisywali mnie, czy bloga na straty. Mogłabym te osoby wymieniać, ale jestem pewna, że każdy, o którym pomyślałam, jest tego w pełni świadomy.
Z innych informacji mam do przekazania, że bal się odbędzie, losować osoby do wywiadu właśnie idę, a gazetkę już za niedługo zaczynam montować. Chciałabym od każdego z członków, zarówno administracji, jak i pozostałych, otrzymać informację na temat tego ogłoszenia, czy to w komentarzu pod postem (należy podpisać się imieniem wilka), czy na prywatnej wiadomości na howrse. Takie o, Wasze, obiektywne, bądź subiektywne (jeżeli ktoś nie rozumie tych słów odsyłam do wikipedii) przemyślenia, wnioski, skargi i tym podobne. To tyle z ogłoszeń parafialnych! Do zobaczenia.
administrator główny
une.subercaseux@gmail.com

6 komentarzy:

  1. Skoro mam przesłać moją opinię, to to zrobię. Nie jest ona jakoś specjalnie wygórowana, czy też odstająca od tematu. Przyznam się, że miałam na początku napisać "Jest Brydzia - jest dobrze", ale uznałam to za odruch nonszalancji, którą kierować bym się nie chciała. Otóż Moja Droga Brygido, zapewne wiesz, że nie mam Ci nic za złe. Wiem jak to jest w liceum i wcale nie dziwię Ci się, że nie mogłaś w tym czasie ingerować w życie watahy. Tak, wygląda to jak zlepek słów które trzymają się jakiegoś dziwnego, monotonnego tonu. Właściwie to mogę już to zakończyć pozdrowieniami dla mojego jedynego Kujonka, podziękowaniami dla tych, którzy w Brydzię wierzą i przypomnieniu niektórym, że poza monitorem istnieje też realny świat, który czasem, naprawdę czasami jest ważniejszy od bloga. Ot, takie moje trzy grosze...

    ~ Corrin

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem, blog jest super, a Cb rozumiem - brak czasu i nauka.... To wystarcza.
    Szczerze? Widząc, że nic się tu nie działo, postanowiłam mieć nadzieję, że.to minie i poczekać.
    ~Brown

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, każdy Cię rozumie, a przynajmniej powinien. Mamy dopiero styczeń, do wakacji jeszcze daleko. Więc nie przejmuj się, że komuś nie spodoba się Twoja nieobecność. Jest ona w pełni uzasadniona i nikt nie powinien mieć nic do gadania.
    Cieszę się, że masz się dobrze i że nic poważnego się nie stało. Wszyscy martwiliśmy się o Ciebie.
    Cóż więcej? Pozostaje mi tylko życzyć Ci sukcesów w nauce i chęci do prowadzenia tego cudownego bloga!
    ~ Nathan

    OdpowiedzUsuń
  4. Brydziu nie masz się z czego tłumaczyć. Szkoła i nauka są sprawami pierwszorzędnymi i nie można ich odkładać na drugi plan, na pierwszym stawiając życie wirtualne.
    Ważne, że już wróciłaś i uporałaś się z rzeczami priorytetowymi. Dzięki Tobie, Brydziu, Calme Loup z każdą chwilą rozkwita i mimo maleńkiego, krótkiego spowolnienia, może być tylko coraz lepiej.
    ~ Yaenn

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma co komentować. Grzechy zostają ci odpuszczone. :')
    A tak na poważnie to nie martw się. Rozumiemy to. Każdy z nas ma swoje życie, i tyle. Też miewam takie momenty, że kilka sprawdzianów tygodniowo. To zaliczyć, tamto poprawić, a na internety czasu brak, no cóż. Naprawdę, jeżeli ktoś miał pretensje co do twojej "nieobecności" to zachował się nieprzyzwoicie!
    ~Austinek i Eddy, nah nah. ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Eee tam. Nie ma się czym martwić :)
    Aż za dobrze wiem, jaki wycisk potrafią dać w liceum, a szczególnie gdy kończy się półrocze lub rok szkolny (ja tak teraz mam ;-; )
    Moim zdaniem ci wszyscy co mieli o to do Ciebie pretensje, to albo lenie, albo niepoinformowani ludzie, którzy gadają by gadać, bo przecież już na głównej stronie bloga znajduje się informacja że jest czterech adminów.
    A co do zastoju... Ja pozostanę tu tak długo, jak długo będzie istniał blog, a nawet jeśli upadnie, będę czekała na jego wznowienie, bo jeszcze na taką cudowną watahę nigdy nie trafiłam. Mam jednak nadzieję że Calme Loup nie upadnie w ogóle...

    ~Raven & Noah

    OdpowiedzUsuń