piątek, 30 stycznia 2015

Od Inés C.D Jeff'a

Śmiałość basiora wydała mi się nieuprzejma i jakby uprzykszająca mojej osobie. Nie dało się w tym poczuć, żartu rozluźniającego atmosfery, tylko raczej drwinę z jego strony. Może i to tylko moje zakichane zdanie i może tylko mi się wydaje, ale właściewie jest również taka opcja, iż jestem ciut nadwrażliwa na tego typu odzywki. Można powiedziec, że mam uraz do wszystkich osób płci przeciwnej, bez wyjątku.
Po słowach w których usłyszałam jego ironiczne ‘królewno’ coś we mnie zawrzało. Myślałam, że zaraz wykopię basiora z mojego ‘mieszkanka’, jednakże słowo się rzekło i nie kulturalne z mojej strony byłoby wystawienie go na wiatr, a właściwie na deszcz w tym przypadku.
Pierwsze minuty poświęciliśmy na niespokojną wymianę spojrzeniami, a następne na ogrzanie się przy rozpalonym wcześniej ognisku. W końcu zdenerwowana z lekka tą nieprzyjemną ciszą postanowiłam zacząć jakikolwiek temat, aby tylko nie siedzieć z zamkniętymi pyskami.
- Więc… jak długo jesteś członkiem Calme Loup? A tak w ogóle jestem Inés. – uśmiechnęłam się starając nie okazywać zbyt dużego zainteresowania osobą basiora. 

<Jeff? wybacz, że tak późno i krótko, ale brak weny ;;;>