wtorek, 20 stycznia 2015

Od Inés CD. Jeff'a


Niby zapowiadało się na nic nie znaczącą, szybką rozmowę z obcym mi basiorem, a jednak skończyło się na ciekawym i rzeczywistym oprowadzaniu po terenach Calme Loup. Przypomniałam sobie dzięki temu te pierwsze dni tutaj. Przypomniałam sobie ten towarzyszący mi smutek, ten ból. Tą świadomość, że nie masz już dla kogo istnieć, że jesteś nikim.
Teraz jednak moje życie stało się inne, co prawda nadal wydawało mi się, iż nie mam tu przyjaciół, czy nawet kolegów, ale mogę powiedzieć, że mam rodzinę. Watahę, która zawsze wspomoże w trudnych chwilach, doradzi, naprowadzi na właściwą drogę.
Wracając myślami do oprowadzania przypomniałam sobie, że nie jestem tu sama i że mam ‘misje’ do spełnienia. W końcu słowo się rzekło.
Ruszyłam tam, gdzie tylko pomyślałam,że znajdę coś ciekawego, pięknego, zaskakującego. Opowiadając o tych miejscach ponownie przypominałam sobie te dni, kiedy to ja je poznawałam, kiedy ja jednak byłam zdana sama na siebie. Mówiąc o historii co niektórych miejsc zdałam sobie sprawę, że nigdy poważnie o nich nie myślałam… a powinnam, ponieważ to co o nich mówiłam, mi samej dało dużo do zrozumienia.
Zanim zdążyłam przedstawić basiorowi chociaż połowy terenów Calme Loup, niebo zrobiło się szare a po chwili padać zaczął deszcz. Duże, zimne krople spadające z nieba nie były spełnieniem marzeń, aczkolwiek były nawet całkiem ciekawą zmianą kierunku wydarzeń. W końcu ile można patrzeć na słońce. W dawniejszych dniach padał on tylko w nocy, ewentualnie wcześnie rano…
Moje przemyślenia na temat sączącej się z nieba wody przerwał nagły jej brak na moim grzbiecie. Obejrzałam się i zobaczyłam jak basior zasłania moje ciało jednym z pary wielkich, czarnych jak on sam skrzydeł. Lekko zarumieniona rozejrzałam się na około, aby rozpoznać gdzie jesteśmy w tym momencie. Na całe szczęście znajdowaliśmy się zaledwie kilkadziesiąt metrów od mojej jaskini.
- Yhh… nie trzeba. – zaczęłam cicho. – Nieopodal znajduje się moja jaskinia. Mogę zaproponować pobyt na czas deszczu?

<Jeff?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz