niedziela, 11 stycznia 2015

Od Navine

Przenikliwy wrzask wydobył się z mojej piersi.
- GRIME! - rozkrzyczałam się. Byłam zszokowana. Od tylu lat trzymamy się razem, a jej po prostu... nie ma. Znikła mi z pola widzenia. - GRIME! GRIME!!!
Nie panikowałam, po prostu nie mogłam uwierzyć, że mnie zostawiła. Ale najwyraźniej to zrobiła. Zaklęłam pod nosem na jej głupotę i usiadłam ze zdumienia. Nocowałyśmy w jakiejś małej norze, a teraz...? Zawsze czekała aż się obudzę w pobliżu, a jej nie było w okolicy.
Niepewna po prostu poszłam przed siebie, tam gdzie poprowadziła mnie intuicja.
Kolejny raz mnie nie zawiodła. Dwa dni później wędrowałam po jakimś borze. Z każdym krokiem wyczuwałam bliżej zapach wilka, co prawda nie Grime, ale wilka, wadery. Potem pojawił się i basior.
Słyszałam już ich rozmowy, w jakimś młodym lesie. Widziałam jakieś żałosne poczucie wartości w wilczycy. Była ciemnoniebieska. Wyszłam, by mogli mnie zobaczyć. Natychmiast umilkli, wbiłam wzrok w samicę, zupełnie ignorując samca.
- Jesteście samotnikami? - spytałam nie odrywając od niej wzroku.
- A co? - odparła wyzywająco.
- Gdy ktoś pyta pierwszy wypadało by odpowiedzieć - syknęłam.
- Nie - wtrącił łagodniej basior - należymy do Calme Loup.
- Możecie mnie zaprowadzić do waszego Alphy?
- Hm... - zastanowiła się wadera. Wyczułam rodzącą się między nami nienawiść.
- Oczywiście - uśmiechnął się basior i poprowadził między roślinami. - Spójrz, ten wilk, tam na skraju skały, wygrzewa się, to on. Ma na imie Gustave.
- Aha... Dziękuję - mruknęłam i ruszyłam szybkim krokiem. Z początku Alpha mnie zignorował, jednak otworzył leniwie oko gdy warknęłam kątem ust.
Zastanowiłam się, czy zrobił to specjalnie. Podniósł się spokojnie i uniósł pytająco brwi.
- Mam tylko jedno pytanie.
- Proszę więc pytać.
- Spotkałeś wilczycę imieniem Grime? Jarzące się czerwone oczy.
- A owszem. Miałem okazję przyjąć ją do mojego stada, hm... Dzień temu? Z tego co wiem, zajął się nasz cichociemny, Noah.
Kiwnęłam głową i odeszłam od niego. Postanowiłam pozostać gdzieś w cieniu i zaczekać aż po prostu tu przyjdą.
Stało się tak w krótkim czasie, może 10 minut później? Chichocząca, ubłocona Grime, z zielskiem w grzywie obok jasnowłosego Noah'a.
- Navine! - krzyknęła i rzuciła się w moją stronę. Noah zmierzył moje migoczące rogi spojrzeniem. Każdy tak robi, na początku irytowało mnie to, ale teraz spływa to po mnie jak po kaczce. Odsunęłam się od zziajanej siostry dyszącej mi prosto w sierść.
- Co ty sobie myślisz?! Nienormalna jesteś?! Ustaliłyśmy, że nigdzie się bez siebie nie ruszamy! - zasyczałam ze złością.
- Narzekasz? - spytała niewinnie. - Spójrz na to miejsce... Czegoś ci nie przypomina?
Istotnie. Calme Loup wyglądało niemal identycznie jak Wieczna Dolina. Poczułam ukłucie w sercu.
Zagryzłam wargi.
- Zostańmy tu - poprosiła mnie cicho Grime.
Jeden, jedyny raz odkąd pamiętam uległam jej. i poszłam z siostrą do Gustava.
- Panie Gustavie? - zwróciła się do niego ostrożnie.
- Słucham?
- Przyjąłbyś mnie do stada? - olałam dziwny ton głosu Grime i zapytałam go prosto z mostu.
- Przyjąłbym - westchnął. - Gustave - przedstawił mi się kiwnięciem łba.
- Navine.
- Skoro już się poznaliśmy, jakie stanowisko pragnęłaby pani objąć?
- Mogę być strażniczką - mruknęłam obojętnie. Szkoliłam się między innymi w tym kierunku, poza tym przy strażnikach mało kto siedzi, a ja przepadam za samotnością.
- Dobrze... W takim razie... Pewnie pani siostra już pokaże pani teren stada.
- Nie mów mi "pani", nigdy nie byłam mężatką.
Nie odpowiedział mi na to, tylko zmarszczył brwi.
Grime wraz z Noah'em oprowadzili mnie po stadzie. Skończyli na Lusenie, zostałyśmy tam same, ponieważ Noah musiał już iść.
- Piękna ta Lusena - uśmiechnęłam się lekko.
- Czy ja wiem... Jest w niej coś dziwnego - no tak, Grime od zawsze miała inny gust ode mnie.
- Nie umiesz docenić prawdziwego piękna - dogryzłam jej. W tym samym momencie chochlik mignął mi między uszami i oparzył Grime między oczami. Złapała się z sykiem za pysk, a ja parsknęłam śmiechem. Pocałowałam lekko siostrzyczkę w czoł i poklepałam po barku. - Widzisz? Nie tylko ja tak uważam.

<Grime?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz