piątek, 9 stycznia 2015

Od Noah C.D Grime

Na jej ustach zatańczył lekki uśmiech, jakby właśnie coś wspominała.
- Towarzystwa? - zapytała, a ja skinąłem głową.
- Ostatnio miałem go zbyt mało. - odpowiedziałem, nadal z uśmiechem.
Grime patrzyła na mnie przez chwilę jakby mnie analizowała, po czym skinęła głową.
- Niech będzie. - odpowiedziała.
- Świetnie! To może się przespacerujemy? - zaproponowałem
Gdy wyraziła zgodę, ruszyliśmy powoli wzdłuż rzeki. Jej szum przypominał mi o dzieciństwie spędzonym w górach i morderczych treningach, które sprawiałem Rav jeszcze kilka miesięcy temu.
- Kim jesteś w watasze? - Grime przerwała ciszę, więc odwróciłem w jej stronę głowę.
- Cichociemnym, a ty? - odparłem.
Uniosła brwi.
- Też.
- Lubisz kwiaty? - zmieniłem temat, po tuż przy drodze zauważyłem szarotkę. Gdyby była tu moja siostrzyczka, już by kucała nad kwiatem i rozwodziła się nad jego pięknem. Przyznam że też lubiłem szarotki. Stanowiły kolejny od nośnik do mojego dzieciństwa.
Uniosłem głowę, zatrzymując spojrzenie na Grime, którą najwyraźniej mocno zdziwiło moje pytanie.

Grime? Sorry za długość - wena wyszła na spacerek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz