niedziela, 4 stycznia 2015

Od Raven C.D Nyanne

Weszłam do jaskini, w której ulokowano poważnie ranną waderę - Nyanne i od razu na wejściu szczęka mi opadła.
Nad ową waderą stała Maemuki, ale w odróżnieniu od ostatniego razu, gdy z nią miałam okazję rozmawiać, jej mina była ponura, jeśli nie rzec: lodowata. Drugim wilkiem, stojącym na własnych siłach w jaskini, był Shōgain. Tu również spotkał mnie szok, bo ten zamknięty w sobie ponurak płakał. Shōgain płakał.
Otrząsnęłam się, wcale nie pozostając na długo w transie i podeszłam bliżej, kładąc łapę na ramieniu Maemuki i odciągając ją na chwilkę na bok.
- Nie możecie jej uleczyć..? - zapytałam cicho, a ona skinęła głową, lekko skołowana.
- Shog nie może wyciągnąć z niej chaosu, jeśli ona nie będzie tego chciała. - wytłumaczyła mi.
- A nie chce, bo..? - pokręciła głową - Zabierzesz go na sekundkę z pokoju..? - poprosiłam i odwróciłam się do Nyanne.
- Kim jesteś? - zapytała mnie, gdy przycupnęłam obok niej, posyłając w jej stronę łagodzącą magię.
- Mam na imię Raven. - odpowiedziałam z ciepłym uśmiechem - Zdradzisz mi, dlaczego nie chcesz być uleczona..? - poprosiłam.

Nyanne? Shōgain? Maemuki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz