Mniejsza z tym co wydarzyło się wcześniej... Grunt, że żyję ~ pomyślałam. Właśnie miałam przekręcić się na plecy gdy coś zwaliło mnie z kamienia. Przez chwilę widziałam podwójnie lecz mogłam ocenić iż tym 'czymś' był wilk.
- Co ty robisz?! - syknęłam. Tamten przyłożył palec do ust dając mi znak bym była cicho. Następnie wskazał na odległy kształt.
<Proszem nieznanego wilka? Aha... Przepraszam za długość... Normalnie weny nie mam D:>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz