- Jak masz na imię? - spytałam ostrożnie dużego basiora, który wciąż się w nas wpatrywał.
- Gustave. A ty jesteś Maemuki, tak? - mówił głosem, z którego nie byłam w stanie wyczytać żadnych emocji.
- Po prostu Mae. - delikatnie go poprawiłam.
-A ty to tak po prostu Brown? Wyglądasz bardziej jak... ciasteczko. - przeniósł wzrok na futro Brown'a. Oboje wymieniliśmy rozbawione spojrzenia.
- Dużo się nie pomyliłeś. - uśmiechnął się lekko, jednocześnie ucinając temat.
- Nieważne. Oczywiście, możecie dołączyć. Po drodze przedstawię Wam zasady i wybierzecie sobie stanowiska. W drogę.
***
Nasze jaskinie sąsiadowały ze sobą, więc nie chcąc siedzieć sama zajrzałam do Brown'a. Przywitał mnie delikatnym uśmiechem. Usiadłam obok niego i skupiłam wzrok na małej brązowej plamce na jego pysku.- Jakie stanowisko wybrałeś? - spytałam, chcąc przerwać niezręczną ciszę.
- Magik. A ty?
- Sędzia. - do moich uszu dochodził dźwięk kapiącej wody. W tym wypadku szczelina nie była na miejscu, więc szybko zamknęłam ją z pomocą harmonii.
- Nieźle. - uśmiechnął się do mnie, na co spuściłam wzrok. Gdyby wilki mogły się zarumienić, byłabym czerwona jak burak.
- Opowiesz mi coś o sobie, Ciastku? - popatrzyłam na niego i uśmiechnęłam się w żartach.
<Brown? xD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz