sobota, 3 stycznia 2015

Od Nyanne C.D Maemuki

Kto? Co? Jak? Gdzie?
Myśli uporczywie pulsowały pod czaszką, zabierając miejsce na cokolwiek innego niż pytania.
-Gdzie ja jestem?- spytała ochryple, wbijając wzrok w koc ją przykrywający.
- W lecznicy Calme Loup- odpowiedział głos.
- Kim wy jesteście?
- Maemuki i Shogain, członkowie watahy.
Nagle obok niek znaleźli się rozmówcy. Okrutny basior, którego już poznała oraz łagodnie wyglądająca wadera, którą wzięła za Kili'ego.
Teraz jednak wilk był bliski płaczu, zaś jego towarzyszka przybrała iście lodowatą minę. Zlustrowała obydwojga swym zamglonym wzrokiem, jakby to cokolwiek dało. Albo znaczyło.
- Skąd znacie moje imię? Skąd wiecie ile mam lat?
I skąd wiecie o Nim?
Krew słabo buzowała w jej żyłach. Maemuki otworzyła pysk.
- Mamy... swoje sposoby.- odparła.
- Czytacie w myślach?
Odpowiedziało milczenie, którym nie mógłby się poszczycić nawet trup. Nie zamierzała pozwalać, by ktoś ją uleczył. Przynajmniej bez wyjaśnienia.
- O co chodzi z tą harmonią, chaosem, córkami i innymi bzdetami?- Słabowity głosik ciął ciszę niczym Jego bastardowy miecz ciął walczącego z Nim orka, nim tamta kreatura Go zabiła. Pociągnęła nosem.
Nikomu nie ufaj. Nigdy.
Nagle ktoś jeszcze wkroczył do jaskini.

<Maemuki? Shogain? Kolejny ktosiu?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz